Pechowe Ferrari F40 zostanie odbudowane!

Pamiętacie jak w lutym motoryzacyjny świat obiegło wideo z płonącym F40 na ulicach Monako i bohaterskim Panem z balkonu, który próbował pomóc ratować legendę z Maranello polewając samochód wodą z węża ogrodowego?

Dobre wieści! Właściciel chce odbudować auto! Powodem zapalenia się samochodu w lutym bieżącego roku był najprawdopodobniej wyciek, który rozpętał – dosłownie – piekło w komorze silnikowej. Ostatnie dzieło Enzo Ferrariego nie pokonało płomieni.

Ludzie stojący za FerrariOwnersClubNL opublikowali zdjęcia auta które trafiło do warsztatu Ferrari Cavallari. No i nie wygląda dobrze. Wszystko co znajdowało się za słupkiem A w kierunku tyłu zostało doszczętnie spalone. Jest jednak nadzieja, bo właściciel pechowej F40 chce ją odbudować i dalej cieszyć się z możliwości podróżowania tym potworem. Monakijskie F40 nie jest jedynym egzemplarzem które uległo spaleniu – w 2016 roku spłonęło auto które zostało świeżo co odbudowane, a w 2017 roku do nieprzyjemnego incydentu samozapłonu doszło na zlocie we Włoszech

F40 powstało tylko w ilości 1311 egzemplarzy. Jest to również ostatnie auto nad którym pracował sam Ojciec-Założyciel, czyli Enzo Ferrari. Premierą odbyła się rok przed śmiercią Ferrariego.
F40 pomimo już ponad 30 lat na motoryzacyjnym karku, nadal pozostaje dla wielu fanów motoryzacji supersamochodem perfekcyjnym.

Umieszczony centralnie silnik V8 o pojemności 2.9 L generował 470 koni mocy, przenoszone na tylną oś. Idealnie opływowe na tamte czasy nadwozie z mieszanki włókna węglowego, kewlaru i aluminium. Pierwsza pięćdziesiątka została wypuszczona z bocznymi szybami z Lexanu, które posiadały przesuwne okienka. Specyfikacja fabryczna wskazuję, że wszystkie 1311 samochodów zostało wyprodukowanych w jednym kolorze – “Rosso Corsa”. “eF Czterdziestka” dostała też dwie wersje specjalnie – LM oraz Competizione, które co mogło się wydawać niemożliwe wtedy, są jeszcze bardziej szalone niż podstawowa wersja.

F40 na rynku wtórnym osiągają ceny ponad miliona dolarów. Egzemplarz z 1992 roku został sprzedany na jednej z aukcji za 1.2 mln USD, czyli koło 4,5 mln Złotych.

Zdjęcia: FerrariOwnersClubNL