Mercedes-AMG GT Black Series (Kraftstoffverbrauch kombiniert: 12,8 l/100 km, CO2-Emissionen kombiniert: 292 g/km), 2020, Exterieur, Rennstrecke, dynamisch, Front, Seite, hightechsilber // Mercedes-AMG GT Black Series (combined fuel consumption: 12,8 l/100 km, combined CO2 emissions: 292 g/km), 2020, exterieur, race track, dynamic, front, side, hightechsilver

Debiut – Mercedes-AMG GT Black Series. Ten na którego wszyscy czekali

Po wielu tygodniach domysłów (a raczej przeciągania nieuniknionego) Mercedes oficjalnie zaprezentował najnowsze wcielenie swojego sportowego GT. I to nie byle jakie wcielenie, bo chodzi o wersję Black Series, czyli w hierarchii AMG najwyższej, najbardziej szalone i najbardziej bezkompromisowej w konstrukcji jak i wymagających największego obycia kierowcy.

Ostatnim wielkim samochodem z tej rodziny był SLS Black Series, którego 6.2 litrowa V8 produkowała zawrotne 631 koni i 635 Nm momentu obrotowego. Do dzisiaj chodzą legendy, że niektóre egzemplarze naprawdę zwijały asfalt oraz wciągały i pożerały mniejsze zwierzęta w różnych częściach świata. Pierwsza konstrukcja AMG z serii Black Series, czyli SLK 55 Black Series też należała była tym czego szaleni inżynierowie oczekiwali. W małym – mniejszym nawet nadwoziu niż SLS upchnięto V8, która generowała 400 Koni mocy. W przypadku tego auta jest legenda, że gdziekolwiek palił gumy to zaburzał obrót Ziemi wokół własnej osi.

I tak oto dochodzimy do 2020 roku, kiedy to widzimy najnowszego przedstawiciela gatunku Black Series, przekraczającego granicę i wyznaczającego na nowo pojęcie “najszybszy Mercdes”.

Pod maską GT Black Series siedzi znana 4 litrowa V8 biturbo, ale dzięki nowym rozwiązaniom inżynieryjnym i konstrukcyjnym, szaleni inżynierowie z AMG zmusili ten silnik do produkcji 730 koni mocy i 800 Nm momentu obrotowego. Ich wysiłek został przekuty w najszybszego seryjnie produkowanego Mercedesa. Nieźle? Nawet lepiej niż nieźle. Silnik przeszedł tak dużo modyfikacji, że otrzymał nowy kod fabryczny – M178 LS2.

Konstrukcja silnika V8 daje projektantom dużo swobody w przypadku jednego, kluczowego aspektu – rozmieszczenia wykorbień wału korbowego. Wpływa to na charakterystykę silnika. Zazwyczaj wały korbowe jednostek V8 występują w dwóch wydaniach: „cross-plane” (układ przestrzenny), w którym czopy korbowe czterech par cylindrów znajdują się pod kątem 90 stopni względem siebie (w AMG stosowano go we wszystkich poprzednich silnikach V8), oraz „płaskim”, gdzie wszystkie czopy korbowe znajdują się na tej samej płaszczyźnie z przesunięciem o 180 stopni.

Płaski wał korbowy wymusza zapłony naprzemiennie w obu rzędach cylindrów, dzięki czemu wymiana ładunku jest sprawna i równomierna (kolejność zapłonu to 1-8-2-7 4-5-3-6), a jednostka odznacza się wręcz agresywną responsywnością. Do zalet płaskiego wału korbowego należą też niezwykła „gładkość” pracy silnika oraz wysoki moment obrotowy przy niskich prędkościach obrotowych. Kolejną charakterystyczną cechą takiej jednostki jest jej wyrazisty dźwięk. W celu optymalnego wykorzystania pojemności skokowej, a co za tym idzie – potencjału osiągów 4,0-litrowego silnika biturbo V8, inżynierowie AMG przenieśli stronę wydechową pomiędzy rozwidlone rzędy cylindrów widlastej „ósemki”.

Montaż obu turbosprężarek typu twin scroll jest na łożyskach toczonych, jest to ten sam patent, który możemy znaleźć w topowej wersji AMG GT 4-door Coupe, co pomogło na jeszcze większą optymalizację przepustnicy, same sprężarki otrzymały za to większe wirniki kompresora. Efekt? 1100 kg powietrza w ciągu godziny. Zmianom uległa też skrzynia biegów. Jest to ta sama znana konstrukcja – AMG SPEEDSHIFT DCT 7G, czyli dwusprzęgłowa, siedmiobiegowa przekładnia. Dzięki wzmocnieniu elementów zwiększono jej wytrzymałość na większe momenty obrotowe, które generuję silnik AMG GT Black Series. Dla poprawy rozłożenia masy przekładnia jest umiejscowiona bliżej tylnej osi. Jak zapewnia AMG, układ przeniesienia napędu jest przygotowany do najbardziej hardcore`owej jazdy torowej.

To wszystko przekłada się na 3.2 sekundy do 100 km/h oraz 9 sekund do 200 km/h. Prędkość maksymalna? 325 km/h.

Żeby te cyferki nie spowodowały efektownej kraksy w kuli ognia Black Series otrzymał nowy pakiet ospoilerowania w tym nowe – podwójne – tylne skrzydło. Z tył widzimy masywny podwójny układ wydechowy, dyfuzor oraz przeprojektowane nadkola, nastawione na chłodzenie. Skrzydło, wykonane z włókna węglowego zostało zaprojektowane z myślą o torze wyścigowym. Oba płaty można regulować mechanicznie, ale górny posiada także aktywną elektryczną regulację. Wszystko żeby zapewnić doscisk wtedy kiedy tego najbardziej się potrzebuję. Z przodu za przepływ powietrza odpowiada zmodyfikowany lekko zderzak z carbonowym splitterem oraz wingletami prowadzącymi powietrze w taki sposób, żeby przód nie uniósł się za bardzo. Potężne wloty w masce oraz w nadkolach pomagają schłodzić całość i zapewnić dostęp świeżego powietrza. Dach z włókna węglowego nie tylko zapewnia przyjemne efekty estetyczne, ale pomaga obniżyć masę.

Łącznie klapa korzysta z czterech różnych strategii aktywacji – w zależności od wybranego programu AMG DYNAMICS (Basic, Advanced, Pro lub Master). Niektóre z nich uwzględniają również inne parametry jazdy. Na przykład w trybie Master do 250 km/h klapa jest stale nachylona i wysunięta. Gdy prędkość jazdy przekracza 250 km/h, następuje cofnięcie klapy, tak aby zmniejszyć opór powietrza i przyspieszyć uzyskanie prędkości maksymalnej. Jeśli jednak kierowca gwałtownie zahamuje lub skręci, klapa natychmiast powróci do wysuniętej pozycji z myślą o zoptymalizowaniu hamowania/pokonywania zakrętu dzięki zwiększeniu siły docisku i oporu powietrza. Kierowca może też złożyć lub wysunąć klapę za pomocą osobnego przycisku w konsoli środkowej.

Szereg zmian możemy zobaczyć też w zawieszeniu. Zobaczyć. Raczej poczuć, a przynajmniej Ci którzy będą mieli szansę kupić AMG GT Black Series. Usztywnione zawieszenie z adaptacyjnymi amortyzatorami wykonany w taki sposób, żeby głównie jego zbieżność nie zmieniała się za często po wizycie na torze. Samo zawieszenie działa w jednym z trzech trybów – Comfort, Sport oraz Sport Plus. I jak sam Mercedes-AMG mówi – dwa pierwsze są dobre na jazdę po drogach publicznych, a Sport Plus na tor, bo w tym trybie auto było testowane na Nurburgring.

We wnętrzu jak i na zewnątrz króluje włókno węglowe. Dlaczego? Bo to najprostszy sposób na obniżenie masy. W przedniej osi mamy regulowane stabilizatory, gdzie tylny jest stalowy-rurowy. Powód? Oczywiście obniżenie masy i poprawienie właściwości. Środek to królestwo carbonu, alcantary oraz wielkiego kontrolera kontroli trakcji.

W środku opcjonalnie możemy zamontować lekkie kubełki wykonane z carbonu, tytanową lekką klatkę bezpieczeństwa i pasy 4-punktowe. To są elementy opcjonalne AMG Track Pack.

Auto przyjedzie do Ciebie na dedykowanych oponach Michelin Pilot Sport Cup 2 R MO.