T.50 – prawowity spadkobierca McLarena F1

Tego się nie spodziewaliście. Tak jak ja. Jeszcze parę miesięcy temu mówiło się o tym, że Gordon Murray (to ten uśmiechnięty Pan ze zdjęcia), który stoi za stworzeniem hipercara lat `90, czyli słynnego McLarena F1. Auto produkowane od 1993 do 1998 roku posiadało centralnie umieszczone V12 produkcji BMW o pojemności 6.1 L, generowała 627 koni mocy. W tamtych czasach to było coś. Co przemawiało jeszcze za F1? Właściwości jezdne oraz to, że kierowca siedział pośrodku kabiny. Tak – dlatego auto nazywało się F1. Brytyjska ikona lat 90 zagościła w garażach wielu ludzi – Elon Musk, Rowan Atkinson to tylko dwa nazwiska z wielu.

I po prawie 30 latach doczekaliśmy się prawowitego następcy F1. Czemu prawowitego? Bo za jego stworzeniem stoi ten sam człowiek – “Profesor” Gorodn Murray. Zaprezentowany właśnie T.50 to w wielkim uproszczeniu “F1 które powstało w 2020 roku”.

Pośrodku umieszczono silnik produkcji Coswortha. V12 stworzona specjalnie dla GMA (Gordon Murray Automotive) przy pojemności 3.9 litra osiąga 660 koni mocy przy 11,500 obrotów na minutę. Tak, to wolnossąca V12, która kręci się bardzo wysoko. Przy wadze 986kg auto ma lepszy stosunek mocy-do-masy niż LaFerrari, 918 Spyder czy… P1. Silnik spięty jest z 6-ścio biegową skrzynią manualną. Mamy tutaj taki oldschool, że o więcej nie można prosić.

W środku znany układ – 3 siedzenia, główne pośrodku dla kierowcy, dwa po bokach dla tych odważnych, którzy będą chcieli się przejechać tym potworem. Jako, że waga była obsesją Murray przy tworzeniu swojego autorskiego samochodu, nie uświadczymy wodotrysków, ale funkcjonalne, piękne i lekkie wnętrze. Tak lekkie, że Gordon dał limit 6kg dla całego 10-głośnikowego audio.

Stylistycznie auto nie boi się nawiązań do swojego prekursora, ale po co poprawiać coś co działało. Efekt pracy Murray i jego stylistów zobaczycie na zdjęciach. Tył wygląda na dziwny, ale zarówno działa jak wielki dyfuzor jak i system chłodzenia silnika.

Profesor wycenił też srogo swoja pracę, ponieważ jego samochód kosztuję bagatelne 15 mln PLN. Zaplanowano budowę 100 samochodów, 70 zostało już opłaconych, więc macie jeszcze 30 szans na zakup T.50, który będzie instant classic w dzisiejszych czasach kiedy rządzi wyścig motoryzacyjnych zbrojeń.

Źródło: Gordon Murray Automotive