Start of the race, 4 Robin Frijns (NED, Audi Sport Team Abt Sportsline, Audi RS 5 DTM), 33 René Rast (GER, Audi Sport Team Rosberg, Audi RS 5 DTM), 11 Marco Wittmann (GER, BMW Team RMG, BMW M4 DTM), 51 Nico Müller (SUI, Audi Sport Team Abt Sportsline, Audi RS 5 DTM), 99 Mike Rockenfeller (GER, Audi Sport Team Phoenix, Audi RS 5 DTM), 2020 DTM Lausitzring; *** Local Caption *** +++ www.hoch-zwei.net +++ copyright: HOCH ZWEI / Thomas Suer +++

Wyścigowy weekend na Lausitz ring.

Równo tydzień po podwójnych zawodach na Spa, DTM przyjechało na odległy o 1,5h jazdy samochodem tor Lausitz Ring.
Szesnastka kierowców ponownie wzięła udział w wyczerpującym podwójnym weekendzie wyścigowym – treningi odbyły się w piątek, pierwszy wyścig w sobotę, drugi w niedzielę.

W sobotę kwalifikację zostały zdominowane przez kierowców Audi, którzy okupowali pierwsze 3 miejsca. Z Pole Position wystartował Robin Frijns, zaraz za jego plecami stał Nico Muller (Obecny lider tabeli). Na trzecim polu startowym staną Loic Duval. P4 należało do najszybszego z kierowców BMW w sobotę, czyli Sheldona Van Der Linde. Robert Kubica startował z 16, ostatniego pola startowego.

Sobotni wyścig, rozgrywany na tak zwanej “krótkiej” nitce toru zakończył się dominacją Mullera, który z wykorzystaniem świetnej strategii pit-stop (ale nie bez problemów na torze) ukończył wyścig na 2.870 sekundy przed drugim Sheldonem Van Der Linde, którego podium było największą niespodzianką sobotnich zmagań. Ostatnie miejsce podium zajął Frijns wyprzedzając o lekko ponad 0.300, czwartego Marco Wittmana. Robert dzięki pechowi Duvala i dobrej jeździe ukończył wyścig na 13 miejscu.

Niedzielna kwalifikację jak i wyścig rozegrać miały się na nitce Grand Prix łużyckiego toru wyścigowego. Kwalifikację ponownie należały do Frijnsa, który w ten sposób dociąga punktowo w kwalifikacjach (bo nie wiem czy wiecie, ale w DTM najszybszy kierowca w kwalifikacjach też zbiera punkty). Drugi był Muller, trzeci Rast.

I przyszedł wyścig, na całe 1,5h przed startem Grand Prix Hiszpanii. I był to wyścig, który fani DTM powinni zapamiętać. Bezpardonowa walka, wypychanie z toru i walki do ostatnich metrów asfaltu to było to czego wszyscy oczekiwali. Największym pechowcem był Jamie Green, którego tymczasowe problemy z autem spowodowały spadek na ostatnie miejsce. Jednocześnie w pierwszej trójce trwała walka o setne sekundy. Dobre strategie oraz pilnowanie opon spowodowały, że ostatnie okrążenie to był istny “foto finisz” w wykonaniu Rene Rasta, który na ostatnich metrach wyprzedził o zaledwie 0.089 drugiego Nico Mullera. Różnica między pierwszym kierowcą, a trzecim Marco Wittmanem wynosiła… 9.567 sekundy. Wyobraźcie sobie jakie tempo Rast z Mullerem narzucili sobie mniej więcej w 3/4 wyścigu. Pomimo drugiej pozycji Muller zdominował w tej chwili rywalizację w DTM. Różnica między nim, a drugim Rastem w klasyfikacji generalnej wynosi 39 punktów. Rast ma coraz mniejsze szansę na obronę tytułu mistrzowskiego.

A jak ocenić można występ Roberta podczas mijającego weekendu na Lausitz ring? Średnio. O jego tempo wyścigowe należało do tych średnich to brak konkretnej strategii (bardzo dziwne momenty zjazdu na zmianę opon) oraz nieogarnięcie mechaników zespołu ART psuje dobre wrażenie. Zarówno RK jak i jego zespół debiutuje w serii wyścigowej. Pomimo, że Kubica według informacji od BMW korzysta z tego samego samochodu z którego korzystał podczas testów, gdzie i jego tempo było zbliżone do Wittmanna kibicom coraz bardziej brakuję wiary w możliwości Roberta. I ja powoli również należę do tych ludzi. Bo nawet jeżeli auto nie jest przygotowane wystarczająco dobrze, to 1,5 sekundy straty do lidera, kiedy 15 pozostałych samochodów oscyluje między 0.5 do 0.9 sekundy nie jest już tylko wynikiem błędów mechaników i inżynierów. To też może być już powoli problem w kierowcy.

Dlaczego tak uważam? Wystarczy popatrzeć na Kimiego Raikonnena jeżdżącego w barwach Alfa Romeo ORLEN, pomimo słabości auta sprawił wielką niespodziankę walcząc o wejście do Q2, ale o tym w moim podsumowaniu Grand Prix Hiszpanii w osobnym tekście.

ART Grand Prix Orlen powinien skupić się na tym żeby dostarczyć Robertowi najlepiej ustawiony samochód jak potrafią, a jednocześnie Robert, który słynie ze świetnego wyczucia zarówno auta jak i toru powinien być bardziej dla swoich mechaników, a nie tylko mówiąc o tym “że większość danych da się sczytać z analizy telemetrii lub czasów innych kierowców”.

Za tydzień kolejny wyścig i pierwszy z publicznością. Miejscem walki będzie holenderskie Assen.

zdjęcie: DTM