TOYOTA GAZOO Racing. Le Mans 24 Hours World Endurance Championship 16th to 20th September 2020 Le Mans, France GR Super Sport driven by Alez Wurz (AUT) Advisor and Ambassador and Hisatake Murata (JPN) Team President

Szaleństwa Pana Toyody (i wesołych inżynierów Gazoo Racing)

W niedziele zakończył się 24h LeMans – siódma runda cyklu WEC i wręcz legendarny wyścig wytrzymałościowy. Podium w klasie LMP1 należało do Toyoty. Pierwsze oraz trzecie miejsce. Rozdzieleni zostali jednym bolidem zespołu Rebelion. To tak skrótem z LMP1, bo o samym LeMans 2020 napiszę więcej później

Wygrana w tym ekstremalnym wyścigu wytrzymałościowym była dobrym powodem dla Gazoo Racing i Toyoty to zademonstrowania sekretnego projektu o którym plotki krążyły od 2017 roku, łącznie z wizją prototypu.

Po trzech latach pracy, a raczej kombinowania i starania się o błogosławieństwo Akio Toyody (o to drugie pewnie nie było problemu) światło dzienne ujrzała Toyota GR Super Sport Hybrid. Po zakończeniu LeMans, Alex Wurz miał okazję zrobić paradnę okrążenie w aucie, które jawiło się jako marzenie fanów. Szczególnie, że poprzedni projekt – GT-One został skreślony, a samochód wstawiony do muzeum. Był to też bardzo duży cios, a resztki funduszy zostały przepchnięte w projekt auta hybrydowego. Sam GT-One był autem “marzeniem” koncernu na wprowadzenie na drogi auta, które mogłoby rywalizować z innymi supersamochodami tamtego okresu, szczególnie, że Nissan wypuścił R390 w wersji z homologacją drogową. Toyocie udało wyprodukować się jeden egzemplarz GT-One w wersji drogowej. Jednak auto nie spotkało się z pozytywnym przyjęciem i drogowa wersja bolidu TS020 trafiła w niebyt.

Pamiętajmy, że to był schyłek lat 90 i początek nowego millenium. Toyocie groziło wtedy – co wydaje się paradoksalne z dzisiejszego punktu – wycofanie się z działalności globalnej na rzecz swojego rodzimego rynku.
Prius jednak okazał się strzałem w dziesiątkę – auto pomogło Toyocie wrócić na szczyt, a przy okazji rozpoczęło rewolucję, której nikt się nie spodziewał ale każdy motomaniak się obawiał. Japończycy stali się liderami w produkcji samochodów hybrydowych, a ich modele crossoverowe i SUV RAV4 zaczęły zdobywać popularność. Szef Toyoty – Akio Toyoda – swatając w 2008 roku wszystko na jedną kartę (hybrydową) mógł przywrócić to z czego Toyota zasłynęła w latach 80 i 90 – ze sportowych i relatywnie tanich samochodów.

Przybrał pseudonim Morizo i jako “Master Driver” osobiście testował nowe prototypy samochodów sportowych i mógł bez przeszkód brać udział w japońskich seriach wyścigowych. Do Morizo jeszcze wrócimy, szczególnie że Toyoda po zwycięstwie w 2017 roku w słynnym 24h LeMans urodził się pomysł stworzenia “Hipersamochodu Toyoty”. Baza była zacna bo był to bolid TS050 Hybrid, którym Kamui Kobayashi ustanowił najszybsze okrążenie kwalifikacji i jednocześnie pobił rekord toru Circuit de la Sarthe, który był nienaruszony przez 32 lata. Auto we wstępnej wersji prototypowej było przygotowane parę miesięcy po wyścigu, jednak Toyoda podjął wewnętrzną decyzję, że to jeszcze nie pora.

Bo i Gazoo Racing musiało się sprawdzić. Byli dobrzy w budowaniu samochodów do motorsportu, z których też Morizo korzystał, ale zarząd bał się tego, że plan przywrócenia sportowych aut Toyoty skończy się fiaskiem tak jak to było w przypadku powierzenie zadania TRD (Toyota Racing Development), którego działanie kończyło się na tworzeniu dedykowanych akcesoriów oraz elementów tuningowych do tego co się znajduję w ofercie Toyoty. Ich edycje specjalne również wyróżniały się w większości brakiem usprawnień mechanicznych.

2020 FIA World Rally Championship / Round 01 / Rallye Monte Carlo / Jan 23-26, 2020 // Worldwide Copyright: Toyota Gazoo Racing WRC

Pan Akio dał bojowe zadanie zespołowi, którego baza znajdowała się w Niemczech, w miasteczku Nurburg. Mieli stworzyć limitowanego małego hatchbacka z potężnym sercem. Mały hatchback to nie był problem, inżynierowie wzięli jednego z Yarisów, którymi poruszali się cywilnie w Niemczech. Wsadzili tam 4-cylindrowy silnik 1.8, dołożyli kompresor i zostawili napęd na przód. Efekt? Specjalna wersja Yarisa GRMN – Gazoo Racing Masters of Nurburgring – zapowiedziany na 150 egzemplarzy, finalnie wyprodukowany w ilości 600 sztuk rozszedł się po całym świecie w mniej niż 20 minut, a jednostka 1.8 z kompresorem generowała… 260 koni mocy. Był to wyraźny znak dla Toyody, że Gazoo Racing są odpowiednimi szaleńcami na odpowiednim miejscu. Toyota w między czasie wypuściła GT86, który był hołdem dla sportowych modeli, a ideą przyświecającą stworzeniu było przywrócenie radości z jazdy jaką dawała legendarna w niektórych kręgach Corolla AE86. Czy się udało – w moim odczuciu tak. Toyota również odżyła jako producent samochodów “z duszą”, chociaż wielu malkontentów mówiło i nadal mówi inaczej.

Rozwój dalej znacie bardzo dobrze, bo to nie są już tak dalekie czasy – Toyota wciągnęła GR w pełni w swój katalog. Japońska firma, która była skupiona głównie na motorsporcie, dostała szansę produkcji samochodów sportowych, który każdy mógł kupić. Prócz tworzenia aut od podstaw Gazoo Racing stworzył parę linii produktowych:
GR Sport – która skupia się głównie na wizualnych aspektach, są to głównie wersje, które są usportowione z wyglądu. W Europie przedstawicielem tych wersji jest Corolla GR Sport, która jest również dostępna w Polsce
GR (Jap Only)- były to wersje sportowe z katalogu japońskiego. prócz zmian stylistycznych wprowadzane były modyfikacje mechaniczne w silniku oraz zawieszeniu. To ta linia była tuningiem fabrycznym.
GRMN – w Japonii była to wersja, której modyfikacje ograniczały się do wyglądu (inne pakiety niż w GR Sport) oraz podstawowych zmianach w zawieszeniu, hamulcach czy układzie wydechowym. W Europie i USA jedynym przedstawicielem był Yaris GRMN, który wyłamywał się z planu firmy jaki mieli na rynek japoński i był także dowodem dla Toyody, że inżynierowie są gotowi tworzyć auta, które zmieszczą się w ramach homologacji poza Japonią.
GR (globalne) – Pełen pokaz możliwości firmy. Opierającej się na przeszczepianiu pomysłów i rozwiązań które Gazoo Racing wprowadza w motorsport na pole samochodów drogowych. Obecnie w ramach globalnej marki GR mamy: GR Suprę, GR Yarisa. W 2021 premierę będzie miał GR C-HR (wykorzystujacy silnik identyczny do tego z GR Yarisa), na 2023 planowana jest GR Corolla (odpowiedź na i30N, Golfa R, modele Renault R.S.) i wczoraj zapowiedziany oficjalnie hipersamochód – GR Super Sport.

To inżynierowie Gazoo Racing odpowiadają za zestrojenie nowej Supry – zawieszenia, ECU silnika oraz komputera skrzyni biegów. Dzięki temu podzespołom jakie dostali od BMW nadali unikatowe cechy, które wyróżniają je od braci Supry – M2 i nowej Z4. Z GR Yarisem wprowadzają na rynek komercyjny nie tylko mocno zmodyfikowany 3-cylindrowy silnik 1.6, ale także GR-Four – nowoczesny system napędu 4×4, dającego możliwości pełnego odłączenia przodu lub tyłu, co daje pole manewru dla tunerów (I tak np. Daigo Saito kończy budowę GR Yarisa w specyfikacji RWD). Wczoraj z prezentacją GR Super Sport, inżynierowie Gazoo Racing pokazali samochód, który w prostej linii jest bolidem TS050 Hybrid, który w 2017 roku wygrał wyścig LeMans, a prototyp wersji drogowej jest wyposażony w systemy hybrydowe z tego bolidu jak i w zmodyfikowany układ GR-Four.

Efekt może być porażający dla konkurencji. GR jak i Toyota nie mówią kiedy będzie pokazany prototyp uliczny, obstawiam że będzie obecnie “wojna nerwów” u fanów i spokojna praca w fabrykach Gazoo Racing i powolne prezentowania auta tak jak to było w przypadku Supry i GR Yarisa. Patrząc na zdjęcia conceptu w wersji coupe (które macie w galeryjcie poniżej) widać, że chyba największym wyzwaniem będzie komfortowe usadzenie kierowcy i pasażera.


Z ciekawostek o GR Super Sport – możemy na pewno zobaczyć, że auto jest bez dachu. Jest to wynik tego, że kabina została przystosowana do “paradnej” funkcji prototypu. Normalna pozycja za kierownicą zostały osiągnięte co musi być na pewno sukcesem dla inżynierów (widać to na wideo poniżej z testów na Fuji Speedway).

Dlaczego normalnych pozycjach? W bolidzie Le Mans “leży się”, tak jak leży się w przypadku bolidów F1 i możecie to zobaczyć na zdjęciu poniżej (na bazie przekroju Audi e-Tron R18 (według zasad homologacji FIA WEC 2017) pod tym przekrojem możecie zobaczyć porównanie rozmiarów bolidu TS050 Hybrid 2020 z Yarisem WRC oraz Toyotą Tundrą, żeby też wam uzmysłowić o jakich rozmiarach auta mówimy. Pamiętajcie o kliknięciu w zdjęcie, żeby je zobaczyć w dużym rozmiarze.

Niech to pokaże przed jakim wyzwaniem stoją obecnie przed inżynierowi Gazoo Racing oraz projektanci wnętrz z Toyoty.
Druga nie mniejszą ciekawostką jest fakt, że w obecnym stanie auto jest w 90% w specyfikacji LMP1 z 2017 roku jeżeli chodzi o jednostkę napędową, czyli za plecami kierowcy siedzi silnik THS-R V6 Twin-turbo o pojemności 2.4 litra i o mocy 500 KM. Dodatkowo bolid w specyfikacji na 2017 posiadał dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 500 KM – przedni firmy Aisin, tylni firmy Denso. Łącznie układ ten generował 1000 KM mocy, a przełożenia były obsługiwane przez 7-biegową skrzynię sekewncyjną.

Na tak wczesnym etapie nie wiadomo jakie będą parametry silnika spalinowego jak i silnika lub silników elektrycznych.

Trzecią jest to, że zaprezentowanie pucharu za wyścig było też bardzo dobrym momentem i powodem do dynamicznych testów GR Super Sport. Za kierownicą usiadł Alex Wurz, kierowca wyścigowy z wieloletnim stażem również za kierownicą bolidów F1. Tak wypowiadał się na temat prototypu:

„To był zaszczyt móc po raz pierwszy publicznie jeździć wersją rozwojową GR Super Sport, a zwłaszcza na torze takim jak Le Mans, który jest tak blisko związany z tym samochodem. GR Super Sport narodził się w Le Mans, więc to było jak powrót do domu. To był mój pierwszy raz, kiedy prowadziłem ten samochód, więc okrążenie pokazowe nie pozwala mi przekraczać granic, ale już czułem, że GR Super Sport ma potencjał do niesamowitych osiągów. Mogłem wyczuć podobieństwa między GR Super Sport i TS050 HYBRID pod względem osiągów, zwłaszcza napędu na cztery koła i układu hybrydowego. Ale inżynierowie mówią mi, że to tylko mały przedsmak prawdziwych osiągów GR Super Sport, więc jestem bardzo podekscytowany, że pewnego dnia znów będę nim jeździł”.

Co może też znaczyć produkcja hipersamochodu przez markę globalną? Będzie to pewna zmiana podejścia innych. Zauważmy, że w większości za super- i hiper- samochodami stoją marki które się z nimi nieodłącznie kojarzą: Ferrari, Lamborghini, McLaren. Mamy też marki takie jak Aston Martin i ich Vulcan oraz Valkyrie. Jednak wśród nich nie ma marki o tak globalnym i szerokim portfolio jak Toyota, firmy która produkuję małe miejskie samochody, sedany, auta rodzinne, crossovery aż do aut sportowych. Prace nad GR Super Sport trwają intesywnie od zeszłego roku, kiedy to Morizo na zamkniętych testach miał okazję się przejechać autem w specyfikacji drogowej, ale powiedzmy, że w bardzo wczesnej wersji prototypowej.

Akio Toyoda a.k.a Morizo Kinoshita

Na koniec warto wspomnieć o Akio Toyodzie, który jest głównym architektem powrotu sportowych samochodów do oferty Toyoty. Ten 64-letni wesoły człowiek to nie tylko wnuk założyciela marki Toyota – Kiichiiro Toyody oraz syn Shoichiiro Toyody, ale także wielkim fanem sportowych samochodów oraz kierowcą wyścigowym z dość dużym stażem w japońskich seriach wyścigowych (amatorskich i profesjonalnych). Mówi się, że to dzięki jego pomysłom i podpowiedziom spowodowały powstanie takich aut jak Celica, Supra czy MR2. To są niestety tylko legendy, ale realnym dowodem miłości do samochodów sportowych są szczególnie dwa modele, oba pochodzą od Lexusa, czyli luksusowej marki córki Toyoty. Mowa o IS-F oraz LFA.

Jak powstał Morizo? Kiedy Akio zaczął piać się po szczeblach kariery w rodzinnej firmie, zaczął być rozpoznawalny i łączony z ojcem i dziadkiem oraz firmą. Żeby nie psuć dobrego imienia firmy przybrał fałszywe nazwisko – Morizo Kinoshita. W 2009 roku zajął 87 miejsce i 4 w swojej klasie za kierownicą LF-A Prototype o numerze 14 podczas 24h Nurburgring.

W 2012 roku dostał tytuł “Człowieka Roku 2012 magazynu Autocar”, a w 2010 musiał tłumaczyć się przed Komisją Kongresu USA, stojac ramę w ramię z prezesem Toyota Motor of North America, Yoshimi Inabą w sprawię akcji serwisowej, która objęła 8,5 mln samochodów na całym świecie, a była ona spowodowana problemami z poduszkami powietrznymi. Toyoda przedstawił oświadczenie w którym zaznaczył jak ważna jest jakość dla jego firmy (tłumacząc tym samym tak duża ilość aut wezwanych w ramach akcji serwisowej) oraz przedstawił plan tego jak zostanie to wszystko naprawione. Przeprosił również za ten problem w ponad 50 letniej historii Toyoty w USA.

Toyoda także był architektem Gazoo Racing, któremu obecnie powierzył rozwój nie tylko motorsportu, ale także dziedzictwa samochodów sportowych, których jest głównym testerem. Sam zespół powstał dla młodych i zdolnych inżynierów, którzy tak jak Akio potrzebowali iskry, żeby rozpalić ducha motorsportu w Toyocie. Jak wspomniałem wyżej – GR zastąpił TRD na miejscu naczelnego tunera japońskiej marki.


źródła i zdjęcia: Toyota Global Newsroom, Gazoo Racing Media, Wikipedia, nieoceniona skarbnica wiedzy motoryzacyjnej z Japonii – Hiroshi