Rimac NEVERA

Dzisiaj w Polsce jest Dzień Dziecka, więc Matte Rimac przynosi nam prezenty. Oczywiście, nie wszyscy będą się cieszyć, ale są to fascynujące prezenty. Przed wami premiera Rimaca Nevery.

Po 5 latach tworzenia, rozwijania, nauki i testowania, po jednym spalonym Concept_One przez Richarda Hammonda i Concept_Two, którym jeździł Misha Charoudin czy Nico Rosberg w końcu możemy zobaczyć gotowy produkt – model NEVERA. Rimac Automobili jest dostawcą rozwiązań dla takich marek jak Koenigsegg, grupa VAG, Aston Martin. Ich baterie oraz układy elektryczne spotkamy w m.in w Taycanach, Audi e-tron czy AM Valkyrie.

Jednak po kolei – czym jest NEVERA? Nevera to dość dynamiczna śródziemnomorska burza, a spotkać ją możemy między innymi w Chorwacji, czyli mateczniku Rimac Automobilli.


Patrząc na auto możemy zobaczyć, że auto wygląda tak samo jak C_Two (skrót używany do oznaczenie Conept_Two), ale auto posiada wiele małych detali, które nawiązują do C_One. Auto ma poprawioną aerodynamikę w stosunku do swoich prototypów oraz tak jak C_Two – wysuwane tylne skrzydło. Zmiany pozwoliły na modyfikację pobieranego powietrza do chłodzenia i docisku o 34%. NEVERA w ten sposób stała się jeszcze stabilniejsza w stosunku do swojego ostatniego prototypu przy szybkiej jeździ i o 30% w przypadku niskich prędkości, a tą będzie trudno utrzymać.

Bo tym czym NEVERA się wyróżnia to technologia i osiągi. Tutaj warto zaznaczyć, że ten samochód to w 100% produkcja chorwacka. Wszystkie rozwiązania inżynieryjne są rozwiązaniami stworzonymi przez Rimaca i jego zespół w celu stworzenia perfekcyjnego elektrycznego super samochodu. Bazą NEVERY jest karbonowo monokok, który jest zintegrowany z litowo-magnezowo-niklową baterią. Sam monokok waży niecałe 200kg, a użycie 2200 wkładów z pyłu węglowego oraz 222 aluminiowych elementów sprawia, że jest to klatka chroniąca kierowcę, pasażera ora baterię przed prawie każdym uderzeniem.

No właśnie – bateria i układ napędowy. Klejnot koronny Rimaca i powód dla którego ten samochód powstał. Bateria stworzona w kształt litery H jest chłodzona cieczą, posiada 6960 celli (wezme trochę z języka RC/droniarskiego) i pojemność 120 kWh zdolna jest wyprodukować 1.4 MW mocy. Dzięki integracji z monokokiem nadwozia, bateria ta dodaje aż 37% sztywności auta. Ułożenie zapewnia najniższe możliwe rozłożenia środka ciężkości dostępne dla samochodów elektrycznych oraz zapewnia rozłożenie masy 48/52 z przewagą tyłu.


Bateria połączona jest z kolejnym dziełem Rimaca stworzonego pod kątem NEVERY – cztery silniki magnetyczne montowane przy każdym z kół pozwalają na osobnę napędzanie każdego z nich. Razem – ten układ generuję 1914 koni mocy i aż 2360 Nm momentu, co jak możemy przeczytać w informacji prasowe – “potraja to co znamy z konwencjonalnych supersamochodów”. Dzięki nowinkom technologicznym i inżynieryjnym samochód w pierwszym momencie wciśnięcia pedału przyśpieszenia daję do natychmiastowego dostępu do 97% tego co maksymalnie można z auta wycisnąć, a układ napędowy nie wymaga żadnych ingerencji w okresową kontrolę przez cały cykl życia.

Były cyferki o mocy i momencie, ale jak to się przekłada na prędkości? Pierwszą setkę zobaczycie po 1.85 sekundy, a maksymalna prędkość jaką osiągnie NEVERA wynosi 412 km/h. Z zatrzymania do 161 km/h w 4.3 sekundy. Zapytacie się – A ile do 300 km/h? Proszę bardzo w 9.3 sekundy z postoju do liczby 300 na liczniku. Jak podaje Rimac 1/4 mili jest do zrobienia w czasie 8.6 sekundy.



Ale oczywiście NEVERA nie będzie jeździć tylko do przodu czy do tył, o ile którykolwiek z właścicieli będzie nią jeździł szybciej (Nico, liczymy na Ciebie!), Rimac również przygotował na to swoje autorskie rozwiązanie. – RImac All-Wheel Torque Vectoring, czyli w skrócie R-AWTV 2), który zastępuję tradycyjne rozwiązania dla kontroli trakcji i systemy stabilności auta. R-AWTV 2 będzie dbał o to, żeby auto zawsze miało maksimum przyczepności w każdym trybie, prócz jednego. “Prócz jednego?!” – zakrzykniecie zapewne. Ano prócz jednego. NEVERA będzie posiadać specjalny tryb DRIFT, prócz tego w systemie zmiany charakterystki znajdziemy też COMFORT, SPORT, RANGE oraz TRACK. To daje nam dość pokaźną liczbę 5 różnych ustawień, a Rimac przygotował jeszcze dwa sloty dla ustawień CUSTOM, gdzie każdy kierowca będzie mógł ustawić auto pod swoje preferencje.

NEVERE i kierowcę w swoich zapędach powstrzymają 390mm hamulce Brembo CCMR z sześcioma tłoczkami oraz system Brake Booster, który pomoże dodatkowo podładować baterię podczas jazdy.

Dużo nowości, dużo ciekawych rzeczy, ale ale. To nie koniec. Idąc powoli w stronę wnętrza musimy zahaczyć jeszcze o system Rimac Driving Coach. W skład tego systemu wejdzie 12 czujników ultrasonicznych, 13 kamer, 6 radarów, które pod działaniem systemu operacyjnego NVIDIA Pegasus będą monitorować styl jazdy kierowcy, doradzać poprzez wyświetlanie gdzie są punkty cięcia zakrętu, jak prowadzi linia wyścigowa oraz są punkty hamowania. Wszystko wizualnie jak i dźwiękowo. System jest zoptymalizowany z wszystkimi najsłynniejszymi torami świata, a system będzie w pełni działający i załadowany do samochodu poprzez chmurę w 2022 roku. Tak, dobrze przeczytaliście – kupując NEVERĘ chcecie czy niechcecie dostaniecie zawannsowanego instruktora sportowej jazdy, który pobierze wam się do auta w momencie kiedy programiści RIMACa będą gotowi go wam pokazać. Zajebiście, nie?

I rozganiając wirtualnego instruktora wchodzimy w końcu do środka. Design minimalistyczny, ale piękny. Na desce rozdzielczej trzy wyświetlacze TFT. Jeden najważniejszy przed oczyma kierowcy, na którym będziemy mieli wszystkie niezbędne informację to jazdy, środkowy to zestaw infotaiment, na którym będzie też system telemetryczny. Pasażer również dostanie swój wyświetlacz, na którym będzie można go terroryzować osiągami auta lub pozwolić obsługiwać multimedia. Sam kokpit jest wyraźnie podzielony na dwie strefy, tą ważniejsza dla kierowcy i tą dla pasażera. Za plecami za to znajdziemy wystrczająco dużo miejsca, żeby NEVERE traktować jak pełnoprawnego Grand Tourera. Oczywiście to zasługa odpowiednio zaprojektowanego monokoka. Wspomniałem o telemetrii w samochodzie? No to jej zapisy będzie można pobrać na smartfon lub laptopa dzięki dedykowanej aplikacji i przeanalizować swoje osiągi. Na uwagę zasługują w pełni analogowe pokrętła od klimatyzacji oraz guziki do operowania takimi funkcjami jak opuszczanie szyb, zamknięcie auta od środka czy użycie systemu podniesienia zawieszenia – To auto bedzie bardziej “polskodrogowo friendly” niż inne auta. Bo powstało w Chorwacji.

Czas na wspomnianą wyżej aplikację – Rimac M2M to system który będzie służył do połączenia samochodu ze smartfonem oraz serwerami Rimaca. Oprogramowanie na bieżąco będzie monitorować stan samochodu i przekazywać go nie tylko kierowcy, ale też do fabryki. Jak Rimac sam zaznacza, kiedy samochód będzie połączony z aplikacją (na iOS i Androida) będzie wysyłać anonimowe dane o tym jak jeździmy samochodem, a każdy kierowca będzie miał dostęp wizualnie do danych gdzie (mapa), jak (zapis telemetrii) jeździ, jaki jest stan naładowania auta lub jak szybko się ładuję. Bez uruchamiania samochodu.

Na koniec czas na cenę oraz dostępność. Jak chwali się chorwacki producent, nie będzie dwóch takich samych samochodów na drodze. Mowa o tym była już za czasów pokazania C_Two i jak widać słowa dotrzymali. Jeżeli ktoś nie będzie chciał się bawić w konfiguratorze to podstawowo będą do wyboru trzy wersję: GT, Signature oraz Timeless, które i tak dadzą szeroki wachlarz możliwości modyfikacji swojego egzemplarza, a chętni klienci będą mogli wybrać opcję Bespoke, gdzie będa mogli skonfigurować każdy najmniejszy detal swojego auta. Każdy przyszły klient będzie miał okazję odwiedzić fabrykę w której powstanie jego samochód. Jak zapewnił też Matte Rimac – każdy wyprodukowany samochód będzie osobiście przetestowany przez niego oraz podpisany.

Powstanie tylko 150 samochodów, każdy ręcznie składany w Chorwacji, a cena startuję od 2 mln Euro.